Pies szczeka i rzuca się na inne psy na smyczy. Co to jest reaktywność i co z tym zrobić.
Każdy spacer wygląda tak samo. Idziesz spokojnie, pies idzie przy nodze, wszystko jest w porządku. A potem pojawia się inny pies po drugiej stronie ulicy. I w ciągu sekundy twój spokojny towarzysz zamienia się w coś, czego prawie nie rozpoznajesz. Szczekanie, szarpanie smyczy, rzucanie się do przodu, wycie, chrapliwe duszenie się na obroży. Ludzie odwracają głowy. Właściciel tamtego psa przyspiesza kroku. Ty przepraszasz wszystkich wokół i próbujesz utrzymać równowagę.
Potem wracasz do domu i zastanawiasz się co zrobiłeś nie tak. Może za mało socjalizacji jako szczeniak. Może za dużo. Może jesteś zbyt słabym właścicielem. Może pies to wyczuwa. Może po prostu jest zły.
Żadna z tych odpowiedzi nie jest prawdziwa. A żeby zrozumieć co naprawdę się dzieje, trzeba poznać pojęcie, które w Polsce wciąż jest mało znane poza środowiskiem behawiorystów. Reaktywność na smyczy.
Czym jest reaktywność na smyczy?
Reaktywność na smyczy to intensywna, nieproporcjonalna reakcja psa na określony bodziec w sytuacji, gdy pies jest przypięty do smyczy. Bodźcem najczęściej są inne psy, ale mogą to być też rowery, dzieci, mężczyźni w kapeluszach, samochody, a właściwie cokolwiek co pies z jakiegoś powodu postrzega jako zagrożenie lub nadmiernie ekscytujące.
Kluczowe słowo to nieproporcjonalna. Reaktywny pies nie reaguje tak dlatego, że jest agresywny w sensie, w jakim zwykle to rozumiemy. Reaguje tak dlatego, że jego układ nerwowy interpretuje sytuację jako kryzysową i odpowiada na nią z intensywnością, która z zewnątrz wygląda przerażająco, ale od środka jest po prostu paniką albo skrajnym pobudzeniem.
I tu zaczyna się jeden z największych problemów z reaktywnością. Wygląda jak agresja. Brzmi jak agresja. Dlatego ludzie traktują ją jak agresję i stosują metody, które przy agresji mogłyby mieć sens, ale przy reaktywności robią rzeczy znacznie gorszymi.
Dlaczego pies jest reaktywny?
Przyczyn może być kilka i często nakładają się na siebie.
Pierwsza i najczęstsza to niewystarczająca socjalizacja we wczesnym wieku. Okno socjalizacyjne u psa zamyka się około trzeciego, czwartego miesiąca życia. To w tym czasie mózg psa uczy się co jest normalne i bezpieczne, a co jest nieznane i potencjalnie groźne. Pies, który w tym czasie nie miał regularnego, pozytywnego kontaktu z innymi psami, ludźmi, dźwiękami i sytuacjami, będzie jako dorosły zwierzę traktował te bodźce z większą ostrożnością albo strachem.
Druga przyczyna to negatywne doświadczenia. Jeden atak ze strony innego psa, szczególnie we wrażliwym okresie życia, może wystarczyć żeby pies na zawsze skojarzył widok innego psa ze zbliżającym się niebezpieczeństwem. Jego mózg działa wtedy jak system wczesnego ostrzegania, który woli zareagować sto razy za dużo niż raz za mało.
Trzecia to smycz sama w sobie. To jest często pomijany aspekt reaktywności i jeden z bardziej fascynujących. Wiele psów, które na smyczy reagują intensywnie, jest zupełnie spokojnych w kontakcie z innymi psami bez smyczy. Dzieje się tak dlatego, że smycz odbiera psu możliwość ucieczki. Kiedy pies nie może uciec, a czuje się zagrożony, jedyną opcją pozostaje atak, czyli sprawienie żeby zagrożenie odeszło. Szczekanie i rzucanie się bardzo często w tym celu działa. Inny pies odchodzi. Właściciel odciąga psa. Zagrożenie znika. I pies uczy się, że ta strategia jest skuteczna.
To jest mechanizm, który w środowisku behawiorystów nazywa się wzmocnieniem negatywnym, czyli pies powtarza zachowanie, bo przynosi mu ulgę. I właśnie dlatego reaktywność bez pomocy specjalisty ma tendencję do narastania, a nie do samoistnego zanikania.
Co sprawia, że reaktywność się pogłębia?
Reaktywność to jeden z tych problemów, które bez właściwej interwencji zazwyczaj z czasem się nasilają. Są ku temu konkretne powody.
Po pierwsze, każda udana reakcja wzmacnia schemat. Jeśli za każdym razem gdy pies zaszczeka, inny pies odejdzie lub właściciel zmieni trasę, pies uczy się, że reaktywność jest skutecznym narzędziem kontroli środowiska. Robisz to, czego chce. Schemat się utrwala.
Po drugie, poziom stresu kumuluje się. Badania nad stresem u psów pokazują, że kortyzol, hormon stresu, pozostaje podwyższony w organizmie psa przez kilka dni po silnym epizodzie reaktywności. Pies, który reaguje często, żyje w stanie podwyższonego stresu chronicznego, co sprawia że jego próg reaktywności obniża się. Reaguje na coraz słabsze bodźce, coraz wcześniej, coraz intensywniej.
Po trzecie, właściciele nieświadomie uczą się unikania. Zmieniasz trasy spacerów. Wychodzisz o świcie i późno w nocy, kiedy jest mniej psów. Krzyżujesz się z ludźmi po drugiej stronie ulicy. To wszystko rozumiem, bo to naturalna reakcja na stres. Ale unikanie oznacza, że pies nigdy nie dostaje szansy żeby nauczyć się czegoś innego. Problem nie znika, zostaje tylko zamrożony.
Co nie działa i dlaczego?
Zanim przejdziemy do tego co działa, warto przez chwilę zatrzymać się na tym co nie działa, bo błędnych metod jest w obiegu bardzo dużo.
Szarpanie smyczą, komendy "nie", krzyk, kara fizyczna. Wszystkie te metody działają na zasadzie próby zatłumienia reakcji siłą. Problem polega na tym, że pies i tak czuje to co czuje. Nie nauczył się, że inny pies jest bezpieczny. Nauczył się, że reagowanie na innego psa wiąże się z dodatkowym dyskomfortem ze strony właściciela. Efekt jest często odwrotny od zamierzonego, bo pies zaczyna kojarzyć widok innego psa nie tylko z pierwotnym strachem, ale też z bólem lub stresem z twojej strony.
Forsowanie kontaktu. Podchodzenie do innego psa siłą, skracanie dystansu wbrew sygnałom psa, próby "oswojenia" przez ekspozycję. To jest przepis na pogłębienie problemu i w skrajnych przypadkach na pogryzienie.
Ignorowanie problemu i liczenie że pies z tego wyrośnie. Niektóre szczenięta rzeczywiście stabilizują się emocjonalnie w miarę dojrzewania. Ale reaktywność, która jest już utrwalonym schematem u dorosłego psa, sama z siebie nie znika.
Co działa?
Praca z reaktywnością jest możliwa i daje bardzo dobre efekty, ale wymaga systematyczności i właściwego podejścia. Opiszę ogólne zasady, ale chcę być z tobą szczery, rzeczywisty plan pracy powinien być dostosowany do konkretnego psa przez kogoś kto go widział i ocenił.
Zarządzanie środowiskiem. Pierwszym krokiem jest nie dopuszczanie do epizodów reaktywności, bo każdy epizod utrwala schemat. Oznacza to trzymanie odpowiedniego dystansu od innych psów, znajomość sygnałów ostrzegawczych swojego psa i reagowanie zanim przekroczy próg reaktywności.
Praca poniżej progu. Pies ma pewien dystans od bodźca, poniżej którego jest w stanie funkcjonować i uczyć się. Powyżej tego dystansu jest już w trybie paniki i uczenie czegokolwiek jest niemożliwe. Praca behawioralna odbywa się zawsze poniżej tego progu, stopniowo zmniejszając dystans w tempie, które pies akceptuje.
Zmiana skojarzeń. Celem nie jest tłumienie reakcji, ale zmiana tego co pies czuje na widok innego psa. Z "zagrożenie" na "coś neutralnego" albo nawet "coś pozytywnego". To jest długotrwały proces i wymaga konsekwencji.
Budowanie zasobów emocjonalnych. Regularny ruch, decompression walks, czyli spacery bez smyczy lub na długiej lince gdzie pies może wąchać i eksplorować we własnym tempie, redukcja ogólnego poziomu stresu w codziennym życiu.
Kiedy naprawdę potrzebujesz behawiorysty?
Jeśli twój pies jest reaktywny, odpowiedź jest prosta: najlepiej od razu. Nie dlatego, że nie możesz samodzielnie pracować nad problemem, ale dlatego, że błędy w pracy z reaktywnością potrafią cofnąć tygodnie postępów lub pogłębić problem. Dobry behawiorysta oceni co dokładnie stoi za reaktywnością twojego psa, bo przyczyny bywają różne i wymagają różnych podejść. Ułoży indywidualny plan pracy. I przeprowadzi cię przez proces w sposób, który jest bezpieczny dla psa, dla ciebie i dla innych.
Jeśli reaktywność jest intensywna, trwa od dawna, pies reaguje na coraz więcej bodźców, albo doszło do sytuacji gdzie pies próbował ugryźć, to wizyta u certyfikowanego behawiorysty nie jest opcją do rozważenia. To konieczność.
Na behave.com.pl budujemy platformę, która połączy właścicieli psów z certyfikowanymi behawiorystami w Polsce. Bez szukania po znajomych, bez weryfikowania kwalifikacji na własną rękę. Jeśli twój pies zmaga się z reaktywnością i chcesz znaleźć kogoś, kto naprawdę wie co robi, dołącz do listy oczekujących na behave.com.pl. Pierwsi skorzystają z platformy, która sprawi że znalezienie właściwej pomocy będzie proste.
.png)
.png)
.png)
Komentarze
Prześlij komentarz